Czasem boję się naprawiać telefony

To miała być standardowa usługa wymiany wyeksploatowanej baterii w iPhone 8. Wszystko było dobrze do czasu… rozkręcenia urządzenia.

Dajmy na wstępie kawałek historii

Tym czasem po otwarciu…

Jakaś dziwna plomba – przecież nowe urządzenia nie mają czegoś takiego. Brak 1 śrubki od maskownicy (albo śrubka gdzieś wypadła bo było wiele niedokręconych i luźnych). Jedna ze śrubek wyrobiona, jakby ktoś próbował przykręcić nie takim śrubokrętem jak trzeba.

A propos luźnych śrubek:

I kolejna. W sumie dokręciłem chyba 7 albo 8 sztuk.

Śrubki jakieś takie pomylone? Nie na swoich miejscach?

Ok, lećmy dalej, odklejmy baterię której brakuje taśm montażowych, zamiast tego trzymała się na 2 małych plasterkach taśmy dwustronnej 🙂

Jak chodzi o baterię została założona marki Green Cell o taka:

Taśmy montażowe naniesione aby dało się to później jakoś sensownie odkleić w razie czego

Po uzupełnieniu brakujących śrubek i skręceniu urządzenia jeszcze z ciekawości przeprowadziłem małą weryfikację.

No i potwierdziły się przypuszczenia, że telefon jest po serwisie. Co najmniej była wymieniana tylna kamerka.

I jeszcze taka ciekawostka:

Także urządzenie przebyło do nas naprawdę długą drogę, i to nie była doga prosto z fabryki do Europy. Co się z nim działo w tym czasie. lepiej chyba nie wiedzieć…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *